O domu
kiwuskim
Nowa Zelandia ma
bardzo duży odsetek ludzi, którzy są
właścicielami domu - jest to sporo ponad 60%.
Sytuacja się ostatnio pogarsza, ponieważ ceny
szybują w górę w zastraszający sposób, ale
wciąż jest to jeden z najwyższych procentów
właścicieli na świecie. Banki bez problemu
udzielają kredytu na 95% wartości domu ludziom,
którzy mają dobrą historię kredytową i stałą
pracę.
Ze względu na
ciepły klimat domy buduje się w większości bez
ogrzewania i z materiałów, które amatorsko można
określić jako "dykta"; z punktu widzenia
Europejczyka przyzwyczajonego do murowanych kamienic
wydają się one postawione niedbale, ale obniża to
koszty i nominalne ceny domów są porównywalne z
polskimi, a nawet niższe. Ćwierć akra to minimalna
akceptowalna powierzchnia ogródka, choć
zagęszczenie w Auckland powoduje zmniejszanie się
ogródków, ku rozpaczy tradycjonalistów.
Kiwi-dom musi mieć
duże okna. W jednej z gazet właściciel firmy
architektonicznej wyjaśniał, że nie zatrudnia
architektów-świeżych imigrantów, ponieważ nie
rozumieją, jaka jest wielkość kiwuskiego okna i
trudno im to wytłumaczyć.
Wracając do
"niedbałości", Kiwi-domy wyrażają jeden
z aspektów mentalności pionierów-osadników:
tymczasowość i korzystanie z rzeczy, aż się
rozwalą, nawet jeśli są pieniądze na zakup
nowych. Nie dotyczy to wszystkich, ale często można
spotkać domy prowizorycznie połatane, ze
sprzętami, które z estetycznego punktu widzenia
powinny już być wymienione, ale ponieważ
działają, nie są wymienione. Jeśli chodzi o
ogródki, to pokaźna grupa ludzi je strannie
projektuje i utrzymuje, ale równie pokaźna grupa
miłośników buszu ma podejście "niech sobie
rośnie co chce, dopóki da się przejść, a jak
się nie będzie dało przejść, to się utnie tak,
żeby się znowu dało przejść."
To podejście nie
oznacza bynajmniej lekceważącej postawy wobec domu.
Kiwi kochają swoje domy i ilość czasopism
wnętrzarskich i majsterkowiczowskich jest
niesamowita jak na tak mały rynek. Najważniejsza
jest przytulność i wygoda, a nie porządek i
wywieranie wrażenia. Typowe, tradycyjne
Kiwi-wnętrze będzie miało często mnóstwo
sympatycznych bibelotów i nieład nie
pozostawiający wątpliwości, że tu się żyje, a
nie tylko bywa.