Główna

Zdjęcia

Teksty

Poradnik

Guestbook

 
 

 

 

Ocean

(kliknij na miniaturę, żeby zobaczyć dużą wersję)

Widzimy ocean z okna... a wieczorami idziemy kilkaset metrów na wybrzeże oglądać zachód słońca z ogródka którejś z portowych knajp.

"Płomienne zorze / budzą mnie ze snu " - nas też. Widok z naszego balkonu o poranku.
Rekreacyjna część portu; prywatne łódki z kawałkiem city w tle.
Widok na przemysłową część portu.
Włazimy na żaglówkę. W końcu w Mieście Żagli wypada się przepłynąć żaglówką.
Tak wygląda city widziane spod żagla niedaleko od brzegu.
... a tak wygląda woda z żaglówki.
Podnoszenie żagla. Na szczęście nie musiałam przy tym robić. Ta żaglówka to replika jakiejś starszej zabytkowej łodzi, więc pewnie dlatego rozwiązania techniczne na niej były dość nieporęczne. Nie znam się, ale długo to podnoszenie i ustawianie żagla zajęło.
Tak wygląda brzeg. To, o czym wpisałam w tekście o porcie: można spaść.
Oczywiście musiałam wleźć tam, skąd trzeba było się keep away. Mimo, że jestem spięta z powodu bliskości głębokiej wody, prezentuję postępy skiwusienia widoczne w stroju, czytaj: po reakcjach znajomych z PL jest to najbardziej gorszące zdjęcie, jakie udało się nam tu dotychczas zrobić. (Buty).
Barka Rapaki na tle morza.
Barka Rapaki o zachodzie słońca. Piękna jest. Wleźliśmy tam, ale bateria w aparacie się nam już była rozładowała. Ale wleziemy tam jeszcze raz i zamieścimy zdjęcia z maszynowni tego cuda.
Oto kiczowata seria pt. "zachód słońca nad oceanem".
jw. - jak się tam siedzi, pije coś dobrego i patrzy na to, to jest naprawdę miło. :)
jw.
jw.
jw.
Mgła nad Auckland o poranku. Nie było gdzie dorzucić, więc dorzuciłam tu.