Główna

Zdjęcia

Teksty

Poradnik

Guestbook

 
 

 

Tawharanui Regional Park

(kliknij na miniaturę, żeby zobaczyć dużą wersję)

Taki znak był na drodze, którą dojechaliśmy do celu. W Kiwilandii, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do krętych dróg, zalecenie "nadzwyczajnej ostrożności" oznacza drogę prawdziwie ekstremalną i taka ona była...
... więc z ulgą zaczęliśmy iść pieszo...
...i robiło się coraz bardziej zielono...
... aż się znaleźliśmy na typowych nowozelandzkich pagórkach, z ledwo widoczną wąską ścieżką.
Było wszystko: bagna...
... brzeg oceanu
i drzewa.
I więcej drzew. Wprawdzie nie olchy, ale pewien wiersz się przypomina. W ciemności to by wyglądało groźnie.
Widoczek typowy numer 1.
Widoczek typowy nr 2.
I numer 3.
W niektórych miejscach były niezidentyfikowane obiekty o tajemniczym przeznaczeniu, zapewne związane z owcami.
Zobaczyliśmy wiele egzemplarzy koru, rośliny, od której Nowa Zelandia wzięła jeden ze swoich symboli.
Były też dziwniejsze rośliny. Serio, to jest tak urośnięta roślinka.
Spotkaliśmy oczywiście owce. Owce zaczęły przyglądać się nam z zainteresowaniem i poczuliśmy się bardzo obserwowani.
A potem wracaliśmy znów tą drogą, oznaczoną wspomnianym znakiem "extreme care".