Skarbówka
i banki
Jeśli zamierzasz pracować, musisz sobie wyrobić
numer podatnika, tzw. IRD number, odpowiednik
polskiego NIPu. W tym celu dzwonisz do urzędu
skarbowego i mówisz: cześć, jestem tu nowy, chcę
mieć IRD, mieszkam pod takim a takim adresem. Urząd
skarbowy wyrazi radość i przyśle ci do domu
formularz, który wypełnisz, odeślesz (trzeba
dołączyć kopię paszportu*) i dostaniesz list ze
swoim numerem IRD. Dzieje się to szybko i sprawnie,
formularz możesz też wydrukować ze stron urzędu
skarbowego.
Dość niezbędne jest konto bankowe. Większość
banków wymaga potwierdzenia adresu. Potwierdzeniem
adresu jest oficjalna korespondencja zaadresowana do
Ciebie na dany adres. Możesz w tym celu wykorzystać
wcześniej wspomniany list od skarbówki nadający Ci
numer IRD, rachunki za media, umowę najmu
zawierającą Twoje nazwisko i adres itp. Jeśli
chcesz konta nie mając jeszcze tych rzeczy, to BNZ
(w każdym razie oddział na Queen Street w Auckland)
zakłada bez tego, za to trzeba wpłacić określoną
sumę na konto przy zakładaniu, w marcu 2006 było
to 200 dolarów, nie wiem, jak teraz. (Nie byłam
szczególnie zadowolona z BNZtu i przeniosłam się
do innego banku, gdy już miałam potwierdzenie
adresu.) Coś takiego jak meldunek oczywiście nie
istnieje.
Jeśli chodzi o skarbówkę, to jeśli Twoim
jedynym dochodem są zarobki z umowy o pracę, nie
musisz wysyłać żadnych zeznań podatkowych, robi
to za Ciebie pracodawca. Jeśli masz dochody z
wynajmowania, z odsetek od lokat czy inne, musisz
wypełnić zeznanie - możesz to zrobić przez
Internet. Jeśli przyjeżdżasz i zaczynasz pracować
w środku roku podatkowego, to sprawdź, czy Twoje
dochody w roku podatkowym nie są poniżej granicy,
poniżej której należy się zwrot podatku. W tym
wypadku możesz wypełnić zeznanie podatkowe i
otrzymać zwrot (oczywiście nie jest to obowiązkowe
i za nie domaganie się zwrotu nic nie grozi).
Jeśli wpadniesz w najwyższy próg podatkowy i
zapragniesz zainwestować nadmiar kasy, to skontaktuj
się najpierw z księgowym (accountant), który
wyjaśni Ci, w co inwestować, żeby móc sobie to
odpisać od podatku i wpaść w niższy próg.
*) byłam dość zdziwiona trudnością w
znalezieniu ksera w city i trochę się naszukałam -
wszyscy mają je w pracy i tam używają w razie
potrzeby. Jeśli potrzebujesz ksera będąc w
centrum, to jedno (na monetę) znajduje się na
korytarzu urzędu imigracyjnego mieszczącego się
przy 450 Queen Street.