 |
W tej galerii nie
ma zdjęć pokazujących niezwykłe widoki
nowozelandzkie. Tu jest codzienność - moja
nabliższa okolica. Na zdjęciu uliczka, w
której mieszkam - nasz wieżowiec wystaje z
tyłu. |
 |
Nowozelandzki
przystanek autobusowy z typowym motywem
liści. Symonds St. |
 |
Malunek i naklejone
obrazki na szalecie miejskim na Symonds St. |
 |
Sklep na Queen St. Sklepy z
porządniejszą odzieżą mają tu nazwy
takie jak "Farmer" lub
"Country Road", jak widać na
zdjęciu. |
 |
Jedna z wystaw na Queen St.
Niestety odbija się w niej szosa, ale widać
typowy styl: dużo dodatków typu koraliki i
bransoletki, stonowane kolory, węzęłki.
Tak ubranych ludzi można spotkać na ulicy -
ale proszenie przypadkowych przechodniów o
pozwolenie na fotografowanie i umieszczenie
ich zdjęcia na polskiej stronie www to za
dużo zachodu, więc oto manekiny. |
 |
Dekoracja na Reef House,
Symonds St. |
 |
A to jest typowa rzeźba
nowozelandzka. |
 |
Jak widzisz taki
sklep, to jesteś na Karangahape. Na
Karangahape kupują swoje stroje goci, punki,
wielbiciele retro, sataniści i inne
niezidentyfikowane subkultury, jest tu wiele
sklepów odzieżowych o
"nietypowym" stylu. |
 |
Kolejna rzeźba, może nie
tak typowa jak tamta ryba, ale zaokrąglenia
są. Tu się nie lubi kantów. Nie widziałam
jeszcze żadnej kanciastej rzeźby w miejscu
publicznym. |
 |
Dalej Karangahape
Rd. Chcesz obrazek z Jezusem? Buddą?
Kriszną? Wazon z Mao? Wystawa eklektycznego
sklepu z pamiątkami i dewocjonaliami
wszelkich religii. |
 |
Zwyczajny widok
K-road za dnia. Nocą się tu dzieje, ale mam
za amatorski aparat, żeby fotografować noc. |
 |
Cmentarz Symonds
(groby w głębi po prawej), skrzyżowanie z
K-road - miejsce do przysiąścia na ławce i
odpoczynku. |
 |
Wiem-że-głupie, ale co
poradzić, skoro śmieszy. |