Główna

Zdjęcia

Teksty

Poradnik

Guestbook

 
 

 

O sporcie

Sport i sprawność fizyczna zajmują niezwykle ważne miejsce w życiu Kiwi. Gymów, czyli siłowni jest chyba więcej niż sklepów spożywczych. Mam wrażenie, że są rozmieszczone tak gęsto jak kioski z gazetami w Polsce. I wszystkie mają klientów - około godziny osiemnastej, gdy większość ludzi jest już po pracy, siłownie zapełniają się niemal do ostatniego przyrządu.

Najpopularniejsze są przyrządy cardio, czyli programowalne, mierzące tętno i dopasowujące do niego intensywność ćwiczenia rowerki, stepy lub przyrządy do wiosłowania. Większość gymów oferuje też konsultacje z trenerem, który dobierze indywidualnie trening. Odsetek ludzi uprawiających aktywnie jakiś sport należy w Nowej Zelandii do najwyższych na świecie, największym powodzeniem cieszą się golf, rugby, sporty wodne i wytrzymałościowe oraz - uprawiane przez mniejszość, ale popularniejsze niż gdzie indziej - sporty ekstremalne. Wykazanie się sprawnością fizyczną i odwagą w sportowych sytuacjach to najpewniejszy sposób wywarcia wrażenia na Kiwi, a spędzanie dużej ilości czasu na aktywności fizycznej na łonie natury to jeden z podstawowych elementów nowozelandzkiego stylu życia.

Rugby ma tu status religii. All Blacks, czyli nowozelandzka drużyna rugby mają niesamowicie oddanych fanów; dwa duże sklepy przy Queen Street są poświęcone wyłącznie sprzedaży akcesoriów wyrażających poparcie dla All Blacks. Większość pubów ma wewnątrz duże ekrany telewizyjne i gdy jest ważny mecz (każdy mecz jest ważny), fani idą do swojego ulubionego pubu emocjonować się nim w towarzystwie.

All Blacks wyróżniają się tym, że przed meczem tańczą haka, czyli rytualny maoryski taniec wojenny. W drużynie jest wielu Maorysów, a nie-maoryscy członkowie drużyny też uważają to za dobry sposób na podkreślenie nowozelandzkiej tożsamości. Pomysł na tańczenie haka był spontaniczny i nie był decyzją komercyjną, członkowie drużyny twierdzą, że robią to dla siebie, nie dla fanów.

Ponieważ haka jest tańcem-groźbą zawierającym dość malownicze elementy, zdarzały się z tego powodu incydenty dyplomatyczne. Nie pamiętam, jaki to był kraj, ale jakiś kraj się obraził o gesty podcinania gardła pokazywane przez All Blacks w trakcie haka drużynie przeciwników, uznano to za zastrasznie, groźby karalne i niesportowe zachowanie. Chyba nie trzeba opisywać reakcji Kiwi na sugestię, żeby All Blacks zrezygnowali z haka. Drużyna spokojnie stwierdziła "to niech zatańczą własne haka".

Drugie miejsce po rugby zajmuje krykiet, który nie budzi takich emocji jak rugby, ale też ma wielu fanów. Drużyna nazywa się Black Caps. Czerń jest kolorem większości drużyn sportowych reprezentujących Nową Zelandię.

Wracając do życia przeciętnego człowieka, Nowa Zelandia daje tyle okazji do uprawiania sportu i tak wielkie poparcie społeczne dla aktywności fizycznej, że większość przyjeżdżających tu ludzi po jakimś czasie ulega i zaczyna prowadzić bardziej sportowy tryb życia.