 |
Matiatia, czyli port. Jeśli
nie ma się helikoptera lub łodzi (wielu
mieszkańców wyspy ma), to jedynym
transportem jest prom. |
 |
Jedną z głównych atrakcji Waiheke jest
busz i idące przez niego "bush
walks", czyli trasy. |
 |
Alex w buszu. Jeśli chcesz zobaczyć
cywilizację, przewiń stronę bardziej do
dołu. |
 |
Jest tu też dużo typowych
nowozelandzkich widoków na wystające z
morza tereny pagórkowate. To jest chyba
gdzieś w okolicach Church Bay. |
 |
Podobno Waiheke to "krajobraz
nowozelandzki w pigułce". |
 |
Droga leśna. |
 |
Rośliny i ja (wypróbowując popularną
tu modę na ciuchy retro). |
 |
Kwiaty. |
 |
Kolejne dziwne rośliny. W wielu
miejscach Waiheke unosi się
charakterystyczny zapach, ale jak się ma
coś takiego przed domem, to po co jeszcze
palić? ;) |
 |
Kwiaty... |
 |
Ktoś sobie postawił rzeźbę. |
 |
Łąka. A może pole. |
 |
Można spotkać małe, wystraszone
zwierzątka :) |
 |
A w buszu można trafić na knajpę,
niestety była nieczynna. Przyrodę
zwiedzaliśmy głównie podczas dni Bożego
Narodzenia, bo wszystkie inne atrakcje były
wtedy i tak zamknięte. |
 |
Jest tu też cywilizacja. To
jest główna ulica wyspy, w wiosce Oneroa.
Ilość i jakość sklepów i knajp jest tu
zaskakująca jak na małą ilość ludności,
ale Waiheke ma specyficzny skład ludności. |
 |
Waiheke zamieszkują "artyści,
przedsiębiorcy, ekscentrycy, agenci
nieruchomości i multimilionerzy"
(zdjęcie nie zawiera posiadłości tych
ostatnich, ale zajrzyj do galerii
poświęconej winnicom). To prawda, że
Waiheke przyciąga artystów i ilość
galerii i sklepików ze sztuką na wyspie
jest oszołamiająca. |
 |
Jedna z wielu plaż. |
 |
Jeden z wielu sklepów. |
 |
Drogowskaz i ptaki na drutach. |