Główna

Zdjęcia

Teksty

Poradnik

Guestbook

 
 

 

Wyspa Waiheke (1)

(kliknij na miniaturę, żeby zobaczyć dużą wersję)

Przepraszam za idiotyczne ramki wokół dużych wersji zdjęć. Próbowałam używać programu do tworzenia galerii i zrobił mi te ramki kasując oryginaly :(. A wycinać się nie chce...

Matiatia, czyli port. Jeśli nie ma się helikoptera lub łodzi (wielu mieszkańców wyspy ma), to jedynym transportem jest prom.
Jedną z głównych atrakcji Waiheke jest busz i idące przez niego "bush walks", czyli trasy.
Alex w buszu. Jeśli chcesz zobaczyć cywilizację, przewiń stronę bardziej do dołu.
Jest tu też dużo typowych nowozelandzkich widoków na wystające z morza tereny pagórkowate. To jest chyba gdzieś w okolicach Church Bay.
Podobno Waiheke to "krajobraz nowozelandzki w pigułce".
Droga leśna.
Rośliny i ja (wypróbowując popularną tu modę na ciuchy retro).
Kwiaty.
Kolejne dziwne rośliny. W wielu miejscach Waiheke unosi się charakterystyczny zapach, ale jak się ma coś takiego przed domem, to po co jeszcze palić? ;)
Kwiaty...
Ktoś sobie postawił rzeźbę.
Łąka. A może pole.
Można spotkać małe, wystraszone zwierzątka :)
A w buszu można trafić na knajpę, niestety była nieczynna. Przyrodę zwiedzaliśmy głównie podczas dni Bożego Narodzenia, bo wszystkie inne atrakcje były wtedy i tak zamknięte.
Jest tu też cywilizacja. To jest główna ulica wyspy, w wiosce Oneroa. Ilość i jakość sklepów i knajp jest tu zaskakująca jak na małą ilość ludności, ale Waiheke ma specyficzny skład ludności.
Waiheke zamieszkują "artyści, przedsiębiorcy, ekscentrycy, agenci nieruchomości i multimilionerzy" (zdjęcie nie zawiera posiadłości tych ostatnich, ale zajrzyj do galerii poświęconej winnicom). To prawda, że Waiheke przyciąga artystów i ilość galerii i sklepików ze sztuką na wyspie jest oszołamiająca.
Jedna z wielu plaż.
Jeden z wielu sklepów.
Drogowskaz i ptaki na drutach.